Z miłości do smaku

Szukając na Targach Książki w Krakowie wydawnictw i pozycji literackich, które zamierzałam kupić, minęłam stoisko, całkiem sporych rozmiarów z kilkuosobową obsługą, na której była tylko jedna książka. Jeden tytuł: „Z miłości do smaku”. Pan z mikrofonem, robiący wokół książki miły show wywołał „panią w kapeluszu”. Obejrzałam więc książkę. Pięknie wydana, napisana w dwóch językach: polskim i francuskim. Ale mnie zastanowiło to stoisko. Dlaczego tylko jedna książka?

Na Targach, gdzie tytuły liczone są pewnie w dziesiątkach, jeśli nie setkach tysięcy, gdzie stoiska ustawione są możliwie najciaśniej zostawiając dla odwiedzających czasami bardzo niewiele miejsca w przejściach, gdzie książki wręcz wylewają się z półek i stosów, ta jedna pozycja miała dla siebie tak komfortowe, ekskluzywne warunki i niezwykłą oprawę.

Przeszłam się jeszcze raz próbując znaleźć nazwę firmy, nazwę wydawnictwa, jakieś logo, celebryckie nazwisko, jakieś stanowisko kuchenne czy urządzenia do obróbki produktów spożywczych, bo być może kryje się za tą książką jakieś cudowna maszyna, która obiera, sieka, piecze, sama się myje… Cokolwiek! Nic. Tylko ta jedna książka w wielu egzemplarzach. Nie odpuściłam, musiałam się dowiedzieć, co się za tym kryje.

Gościem Honorowym na Targach Książki była Francja. Dlaczego akurat ona? Bo oprócz tego, że Francja to ważny ośrodek europejskiej literatury (wszak z tego kraju pochodzi największa liczba laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie literatury), to rok 2017 został ogłoszony rokiem kultury i twórczości francuskiej w Krakowie. Poza uczestnictwem w Targach z kulturą francuską można było poobcować na festiwalu Misteria Paschalia, Festiwalu Muzyki Filmowej czy festiwalu Ethno Kraków.

Idea przyświecająca temu stoisku z jedną książką kucharską to propagowanie francuskiego stylu życia. To zachęcenie do cieszenia się z chwil spędzonych przy wspólnym stole wśród przyjaciół i rodziny. To jedzenie dobrych, zdrowych rzeczy, radość z czasu spędzanego z bliskimi na rozmowach z nimi, cieszenie się ze swojej obecności tu i teraz przy dobrym posiłku. To po prostu dobre życie. O tym wszystkim opowiadał mi pan Michał Kubajek pokazując w książce przepisy, opowiadając o jej powstaniu, o przenikaniu kuchni francuskiej do kuchni polskiej, o tym, ile w naszym kulinarnym słownictwie jest wyrażeń zaczerpniętych z języka francuskiego. Opowiadał tak, że aż zapragnęłam mieć tę książkę. I może nawet coś z niej ugotuję. Ta książka to wypadkowa pracy wielu mistrzów kucharskich, Instytutu Francuskiego w Polsce i… Carrefoura, francuskiej sieci hipermarketów.

Traktuje nie tylko o potrawach, zawiera także ciekawostki o stosowaniu różnych technik kulinarnych, umiejętności ucztowania czy elementach savoir vivre. Dopiero gdy wczytałam się w redakcyjne stopki, odkryłam jak wielu znakomitych ludzi pracowało przy jej tworzeniu i ilu profesjonalistów nie tylko kulinarnych pochyliło się nad nią, by stworzyć coś wyjątkowego. Po uważnym obejrzeniu i przeczytaniu doceniłam jej przesłanie i poczułam jej klimat. Was też zachęcam po sięgnięcie po nią, zwłaszcza tych z was, którzy rozumieją lub chcą się dowiedzieć, czym jest miłość do dobrego smaku, nie tylko kulinarnego.

Written by Róża Wigeland