Niechlujstwo czy design?

Kiedy byłam małym dzieckiem bawiłam się w dom. Dostawałam od babci różne naczynia, które nie nadawały się już do użytku w kuchni i gdzieś koło domu wśród bzu, czeremchy i krzaków porzeczek urządzałam swoje dziecięce gospodarstwo gotując w tych naczyniach zupę z błota i zerwanych listków. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w jednej z brytyjskich sieciowych restauracji  podano nam posiłek w naczyniach, które moja mama i babcia wyrzucały na śmietnik tłumacząc, że jedzenie z  takich garnków i misek jest szkodliwe dla zdrowia.

Nie bardzo wtedy wiedziałam dlaczego szkodliwe, nie zagłębiałam się w temat, ale zapamiętałam to na całe życie. Czyżby teraz podawanie w takich naczyniach było modne i było częścią designu restauracji? Nie wiem. Nie pytałam personelu, bo pewnie nikt by nie umiał mi na to pytanie odpowiedzieć. Zadręczać takimi pytaniami kelnerek nie zamierzałam. Zapytałam wujka gugla.

Dowiedziałam się, że ta kolorowa emalia pokrywająca naczynia to rodzaj szkła nakładanego na czarną emalię podkładową. Czarna emalia nie posiada atestu do kontaktu z żywnością, ta kolorowa ma taki atest. Tak zrobiona powłoka z podwójnej emalii jest ochroną dla stali z której zrobione są garnki i inne naczynia i zmniejsza jej pękanie przy zmianach temperatur. Najbardziej niebezpieczny przypadek to taki, w którym połkniemy odprysk emalii czyli tak naprawdę kawałek szkła, który w raz z jedzeniem będzie się przemieszczał przez cały nasz układ pokarmowy i może nam uszkodzić jelita lub odbyt. Szkła nasz organizm przecież nie strawi. Innym rodzajem szkodliwości są związki, które wydzielają się podczas kontaktu z żywnością z tych czarnych powierzchni. Nie od razu je odczujemy, ale obojętne dla organizmu na pewno nie są.

Do tej restauracji chodziłam na kalmary. Panierowane krążki kalmarów przyrządzają świetnie. Raz zdecydowałam się zamówić coś innego. W tej miseczce była sałatka, nie służyła więc do gotowania. Mimo tego jakoś minęła mi ochota na odwiedzanie tej restauracji. Jeżeli kiedyś jeszcze się wybiorę i posiłek zostanie podany na takiej zastawie, zapytam co sądzi o tym menadżer. A może to mnie coś umknęło w tym gastronomicznym świecie?

Written by Róża Wigeland