Bubble waffle w Londynie

Do Londynu przyjechały z Hong Kongu. To bardzo popularna tam przekąska kupowana na ulicznych straganach znana pod nazwą gai daan jai, czyli małe jajko kurczaka. Nikt nie pamięta dokładnej historii jej powstania. Jedni mówią, że wafle powstawały bez jajek, które były bardzo drogie, a bąbelki miały sugerować ich zawartość. Inni, że w ten sposób zużywano jajka, które się potłukły w transporcie. Mowa o Bubble Waffle.

Koleżanka z pracy podesłała mi filmik z komentarzem „Jedziemy?”, więc wybrałyśmy się spróbować tego przysmaku, bo gofrów bąbelkowych jeszcze nie jadłyśmy. Poza tym, czy można się im oprzeć?

 

 

W trakcie sprawdzania adresu i dojazdu wyczytałam, że to miejsce z goframi istnieje dopiero od tygodnia. Byłyśmy na miejscu ok. 20 minut przed otwarciem i już zastałyśmy taką kolejkę.

 

 

W oknie, ze względu na ogromną popularność bąbelkowych gofrów wywieszono kartki z informacjami, że sprzedają po jednej sztuce na osobę oraz zrezygnowano z innych smaków samego ciasta na rzecz tylko klasycznego.

 

 

Lokal jest malutki. Pracują w nim cztery, maksymalnie pięć osób. Personel był absolutnie nie zrażony ani powiększającą się z minuty na minutę kolejką, ani tym, że wszyscy im robią zdjęcia i filmują ich przy pracy. Spokojnie, metodycznie produkowawali swoje małe dzieła sztuki kulinarnej. Z jednej strony zazdrościłyśmy im tego spokoju, z drugiej miałyśmy ochotę wskoczyć za kontuar i im pomóc.

 

Na ścianie nad stanowiskami do pracy wisiały tablice informujące jak krok po kroku skomponować swojego gofra, ewentualnie można było wybrać coś z „gotowców”.

Po drugiej zaś stronie wisiały zabawne rysunki, co można zrobić z goframi, a czego nie należy 🙂

A kiedy przyszła już nasza kolej, mogłyśmy się cieszyć z naszych bubble waffels.

 

Gofry w smaku są bardzo dobre – lekko chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku bąbli. Z dodatkami można zaszaleć byle nie przedobrzyć. Nie są jednak jakieś rewelacyjne, a już na pewno nie takie, by usprawiedliwić dwugodzinne stanie po nie w kolejce. My na szczęście stałyśmy dużo krócej, ale tylko dlatego, że przyjechałyśmy za wcześnie. Szaleństwo jednak na nie trwa. Myślę, że spowodowane jest to chwilową modą, ewentualnie małą ilością tego typu lokali. Na razie, oczywiście. Jeżeli będę w pobliżu, na pewno pójdę na bąbelkowe gofry, pod warunkiem mniejszej kolejki, oczywiście. A Was zapraszam serdecznie tutaj

24 Wardour Street
Chinatown London, W1D 6QJ

http://www.bubblewrapwaffle.com/

 

Selfiaczki dzięki uprzejmości i za pozwoleniem Magdy  

https://www.instagram.com/madzesky/

 

Written by Róża Wigeland